“Jest ultranowoczesny. Ma o całe niebo lepiej rozwiniętą czaszkę niż człowiek współczesny. Chcę powiedzieć, że jest ona mniej małpopodobna, niż aktualne czaszki obecnie żyjących ludzi”.
Dr Dreman, Uniwersytet w Capeto
Kości człowieka, o którym w tak ekspresyjny sposób wypowiedział się (znany mi tylko powyższego z cytatu) doktor Uniwersytetu w Capeto (gdzie leży Capeto?!) odkryto na wybrzeżu Algierii i Maroka. Znaleziono kilka grobów z setkami zmarłych, obok których spoczywały szczątki zwierząt, (co ciekawe) niezamieszkujących Afryki. Metodą znaczenia węglem radioaktywnym 14C określono wiek kości na 12 tysięcy lat. Przypadków istnienia podobnych form z tej epoki nie zidentyfikowano.
Zainteresowanie człowiekiem z Mouillans rozbudzone zostało ze względu na jego nietypową czaszkę. Masa mózgowa homo sapiens sapiens osiąga obecnie 1400cm3. U człowieka z Mouillans wynosiła ona 2300 cm3. Ponadto charakteryzował go pajdomorfizm, czyli zjawisko polegające na zachowaniu dziecięcych rysów(tutaj: mała żuchwa i drobne zęby) i wydłużeniu czaszki. Jak łatwo zauważyć jej podstawa jest też bardziej zaokrąglona niż u homo sapiens.
Ów człowiek miał również kilka innych charakterystycznych cech: wysokie czoło, głęboko osadzone oczy, a równocześnie delikatne rysy twarzy. Zanikły u niego zęby trzonowe. Mózg spoczywający na dość dużej podstawie czaszki rozwijając się rósł w górę. To wszytko sprawiało, że stosunek mózgu i czaszki do twarzy wynosił…5:1!
Cornelia Petratu i Bernardo Roidinger w Kamienie z Ica nie narzucają co prawda żadnego stanowiska w sprawie autentyczności, pochodzenia, funkcji, kulturowego rozwinięcia człowieka z Mouillans. Padają jednak w ich książce słowa: “Właściwie ów człowiek z Mouillans nie powinien istnieć ze swym wysokim czołem i drobną budową kostną. Należy raczej do dalekiej przyszłości, jakby pojawił się jeden do dwóch milionów lat za wcześnie. W publikacjach naukowych znajdziemy niewiele na jego temat. Jest niewiarygodny.” Po pierwsze nasuwają się więc pytania czy autorzy chcą zasugerować, że obiekt zainteresowania jest przybyszem z przyszłości czy rewolucyjnym odkryciem na temat naszej przeszłości? Po drugie, rzeczywiście publikacje naukowe- i nienaukowe- raczej milczą. Google wśród polskojęzycznych stron wyszukały na ten temat jedynie krótką wzmiankę. Znajduje się ona na stronie podejmującej mistyczną tematykę co już nie sugeruje pewności źródła (tak ważnej dla historii). Będę kontynuować poszukiwania informacji na ten temat. Fascynuje mnie autentyczność (lub nieautentyczność) tego zjawiska.


